post cover

Nowe sytuacje

  • Kategoria: KMS 2017 
  • Komentarze (0) 

Nowe miejsca pracy stanowią dla gminy większa wartość, niż kolejne źródła podatku od nieruchomości. Zatrzymują mieszkańców i przyciągają nowych – twierdzi wiceburmistrz Nysy Marek Rymarz.

Samorząd nyski w partnerstwie z różnymi organizacjami i środowiskami wziął sprawy w swoje ręce. Przed kilku laty wprowadził w życie wielopłaszczyznowy program “Innowacyjna Nysa”, mający na celu pobudzenia lokalnej gospodarki i powstrzymanie ucieczki młodych. Wśród wielu działań było i takie: miasto zakupiło teren przemysłowy i stworzyło tam strefę aktywności dla przedsiębiorców. To przykład pokazujący, że kiedy inicjatywy w tworzeniu miejsc pracy nie podejmuje środowisko biznesowe, samorząd może przejąć rolę lidera.

W tworzeniu nowych miejsc pracy i rozwiązywaniu problemów bezrobocia we współpracy z przedsiębiorcami istotną rolę powinny oczywiście ogrywać powiatowe urzędy pracy, ale z różnych względów trudno tu o głębsze porozumienie. Idealnie byłoby, gdyby pracodawcy określali swoje zapotrzebowanie w perspektywie wieloletniej, zaś urzędy organizowały przygotowanie pracowników. Tak to działa za naszą zachodnią granicą, ale i u nas pojawiają się już pozytywne przykłady.

Bardzo potrzebny jest program edukacyjny skierowany do młodzieży i rodziców, a dotyczący umiejętnego, realistycznego wyboru ścieżki zawodowej. Bo bardziej niż magistrów potrzeba teraz choćby kierowców i operatorów maszyn.

Panel dyskusyjny: Nowoczesne formy aktywizacji zawodowej, jak gmina może i powinna wywierać nacisk na PUP-y? Uczestnicy: Marek Rymarz – wiceburmistrz Nysy, Wojciech Partyka – Towarzystwa Biznesowe. Prowadzący: Grzegorz Kowal – RODM. (17.03.2017)

Ostatnie wpisy

Nadchodzące prelekcje